Muzycy

Doznanie ponadczasowości

27 czerwca 2019
Jako wieloletnia miłośniczka artystycznego dorobku Grzegorza Ciechowskiego, wybrałam się kilka dni temu do kina na film Obywatel miłość. Jest to intymna spowiedź Anny Skrobiszewskiej – ostatniej żony artysty. Wszystkim czytelnikom niniejszego bloga owo filmowe, miłosne wyznanie gorąco polecam, jednak nie zrecenzuję go, aby każdy mógł wyrobić sobie swoje zdanie po jego obejrzeniu. Film ten niezwykle mnie poruszył i przypomniał, jak bliska jest mi postać Grzegorza Ciechowskiego. Ponadto, zainspirował do zadania sobie pytania: „Kim dla mnie jest ten artysta jako twórca”?

Po pierwsze – uniwersalnym autorem tekstów, bo jego piosenki to czysta poezja. Analizując lirykę Grzegorza Ciechowskiego, można wyodrębnić w jego twórczości trzy bloki tematyczne. Na pierwszy plan wysuwają się utwory, które komentują trudną sytuację społeczno-polityczną, w jakiej przyszło Ciechowskiemu tworzyć. Warto tu przywołać takie piosenki jak: Biała flaga, przepełniona buntem, emocjonalnym rozedrganiem, a przede wszystkim żalem za przyjaciółmi artysty, którzy poddali się, wyjeżdżając z Polski i pozostawiając za sobą dotychczasowe życie. Kolejnym ważnym utworem jest Nie pytaj o Polskę, czyli patriotyczny manifest Ciechowskiego, w którym szczególnie ujmuje mnie porównanie ojczyzny do kobiety brudnej, pijanej i wyśmiewanej, a jednak tak bardzo bliskiej podmiotowi lirycznemu. Drugi temat, chętnie eksploatowany przez twórcę, stanowił człowiek sensu stricto. Jako przykład podam również znaną kompozycję – Tak tak… To ja. Jest to bunt artysty przeciwko jego własnemu odbiciu w lustrze, wykrzyczenie swoich osobistych wyrzutów sumienia. Trzecia kwestia poruszana w twórczości Ciechowskiego to miłość, albo niespełniona i rozpaczliwa, wyrażona np. w utworze Odchodząc, albo piękna, namiętna i kwitnąca, wyśpiewana w piosence Raz na milion lat. Grzegorz Ciechowski umiał także łączyć ze sobą bloki tematyczne, czego przykładem może być Kombinat, opisujący człowieka na tle sytuacji politycznej, przedstawionego jako komórkę w kombinacie systemu władzy. Podsumowując wątek tekstów, dopowiem, że choć bronią się one jako samodzielne wiersze, ich siła to jednak spójność z muzyką. Przejawia się ona najsilniej w uporczywym podkreślaniu przez Ciechowskiego (jako wokalistę) poszczególnych sylab konkretnych słów. Potęguje to ich rytmiczność oraz wzmaga przekaz emocjonalny tych piosenek.

Grzegorz Ciechowski to również znakomity muzyk. Jako wokalista, nigdy nie dysponował wybitnymi możliwościami głosowymi, jednak zaciekawiał i wręcz porażał emocjonalnym przekazem tekstów. Charakterystycznymi cechami jego barwy głosu były: lekko gardłowe i zachrypnięte zwieńczenia samogłosek, niezwykle urokliwa wada wymowy na spółgłoskach „s” i „c”, jak również motoryczne skandowanie poszczególnych głosek.

Opisywany twórca zasłynął także jako instrumentalista. Wykonując swe fletowe partie, inspirował się ostrym, surowym brzmieniem gry Iana AndersonaJethro Tull. Moim zdaniem jednak, solówki Ciechowskiego były mniej rozbudowane, zresztą nowofalowa muzyka Republiki nie potrzebowała wirtuozowskich popisów, by oddziaływać na emocje odbiorców. W takich piosenkach jak Kombinat czy Śmierć w bikini, Ciechowski grał na flecie ostro, zdecydowanie, po prostu rockowo, z kolei w późniejszych dokonaniach, nie stronił od subtelniejszego wykorzystania tego instrumentu. Przywołam tu chociażby melodyjne solówki w takich kompozycjach jak Zapytaj mnie czy Cię kocham lub Tu jestem w niebie.

Warto również wspomnieć, że Ciechowski bardzo dobrze radził sobie z grą na wszelkich instrumentach klawiszowych. Jego partie fortepianowe były bardzo rytmiczne, wręcz perkusyjne. Jako przykład podam wspomnianą wcześniej Białą flagę i kulminacyjną, klawiszową solówkę, pełną ostrych, szorstko brzmiących dźwięków. Na poszczególnych koncertach nabierała ona nieco innych kształtów, czasem z przewagą niższych, a czasem wyższych rejestrów, za każdym razem jednak stanowiła nośnik niezwykle żarliwej ekspresji. W kontekście Ciechowskiego jako pianisty, muszę również przywołać jedną z najbliższych mi piosenek zatytułowaną Moja krew, której budulcem są ciężkie, metaliczne, klawiszowe akordy skontrastowane z przestrzennymi wielogłosami wokalnymi wszystkich członków Republiki. W późniejszych dokonaniach, Ciechowski grał na różnych instrumentach klawiszowych (np. na organach Hammonda). Starał się wówczas wykonywać swoje partie melodyjniej, czasem nawet popisowo, jednak moim zdaniem bardziej kopiował wtedy zachodnie wzorce i był mniej nowatorski w swych poczynaniach.

Twórczość Grzegorza Ciechowskiego jest w mojej opinii niezwykle ponadczasowa i uniwersalna. Jego teksty (mimo upływu lat) nie zatraciły swej aktualności w dzisiejszych czasach. Z kolei oryginalność ekspresyjnego głosu oraz fortepianowo-fletowych solówek tego twórcy, wciąż zachwyca mnie indywidualnym, wyrafinowanym brzmieniem. Wielu młodych wykonawców bierze na warsztat te niezwykle emocjonalne piosenki, dowodem na to jest choćby coroczny festiwal In Memoriam w Tczewie, upamiętniający dzieła tego artysty. Moim zdaniem jednak, duża ilość odtwórców wykonujących te kompozycje nie potrafi w pełni ukazać drzemiących w nich emocji. Tę sztukę posiadł w całości jedynie wspaniały twórca; autor tekstów, muzyk i multiinstrumentalista, czyli po prostu… Grzegorz Ciechowski.

TAGS
Agata Zakrzewska
Warszawa, PL

Muzyka jest moją największą pasją, gdyż żyję nią jako słuchaczka, ale też wokalistka, wykonując przede wszystkim piosenkę literacką i poezję śpiewaną z własnym akompaniamentem fortepianowym. Cenię piękne i mądre teksty, zwłaszcza Młynarskiego, Osieckiej czy Kofty.