Doznanie Chopina na głos i orkiestrę
„To są krople chopinowskich nut, (…) to fortepian oddycha tak” – śpiewał niegdyś zespół Wawele w utworze Zostań z nami melodio. Ciąg skojarzeń jest więc naturalny, jeśli Chopin, to fortepian. Cóż jednak w momencie, gdy Chopin zostaje przearanżowany na wokal i orkiestrę? Odpowiedź na to pytanie przedstawiła nam Natalia Kukulska, która wraz z orkiestrą Sinfonia Varsovia nagrała ostatnio album, zatytułowany Czułe struny.
Czy wokalna odsłona dzieł Fryderyka Chopina jest nowatorska? Raczej nie, gdyż już wielokrotnie jego kompozycje zaistniały w muzyce popularnej, albo na zasadzie cytatów wplecionych do autorskich piosenek, albo jako dopisywane teksty do melodii tego niekwestionowanego mistrza fortepianu. Niektóre z owych prób uważam za wyjątkowe, choćby Romantyczność Joanny Rawik oraz Na krakowskim czy w Nohant Edyty Geppert. Z pewnością czas zweryfikuje, czy najnowsze interpretacje Chopina w wydaniu Natalii Kukulskiej zapiszą się na kartach historii muzyki, jednakże absolutnie kilka z nich jest nadzwyczajnie udanych. Oprócz samej wokalistki, teksty na album Czułe struny napisały inne znakomite artystki – Kayah, Mela Koteluk, Gaba Kulka, Natalia Grosiak oraz Bovska. Swój aranżacyjny talent uwydatniło natomiast pięć wielkich osobowości: Adam Sztaba, Paweł Tomaszewski, Krzysztof Herdzin, Jan Smoczyński i Nikola Kołodziejczyk. Każdy z tych wspaniałych muzyków sprawił, że orkiestrowe partie, zarejestrowane na tej płycie zachwycają swoją ekspresją oraz szlachetnością.
Nie brakuje na opisywanym albumie czułości, liryzmu oraz zmysłowości. Wyłaniają się one już z pierwszej kompozycji, zatytułowanej Z wyjątkiem nas do tekstu Meli Koteluk, stanowiącej adaptację Etiudy E-dur. Głos wokalistki otulają tu delikatne, orkiestrowe współbrzmienia, będące zasługą Krzysztofa Herdzina, a instrumenty smyczkowe delikatnie wystukują rytm, dzięki bezpośredniemu szarpaniu strun palcami, co fachowo zwie się pizzicato. Do Etiudy As-dur z kolei tekst dopisała Gaba Kulka i tak powstała piosenka Ktoś całkiem nowy. Dla Natalii Kukulskiej nie ma w niej rzeczy niemożliwych, gdyż z ogromną precyzją wykonuje ona skomplikowane, pozornie niewokalne motywy, zachwycając ciepłą delikatnością dźwięków w wysokim rejestrze. Za orkiestrację odpowiada tu Nikola Kołodziejczyk, urzekając mnóstwem muzycznych barw – od łagodnych, harfowo-fortepianowych współbrzmień, aż do swingującego i dynamicznego pulsu sekcji rytmicznej, odwołującego do bogatej tradycji jazzowej sprzed lat. Na recenzowanej płycie występują również wyraziste i niezwykle emocjonalne akcenty. Niewątpliwie należy do nich utwór tytułowy (Czułe struny), czyli legendarny Polonez As-dur tym razem do tekstu Natalii Kukulskiej oraz w aranżacji Pawła Tomaszewskiego. Pompatyczna, hałaśliwa partia orkiestry momentami jest w mojej opinii za mało selektywna, jednak tworzy niesamowity koloryt w połączeniu z malowniczą partią wokalną. Głos Natalii Kukulskiej zachwyca tu zarówno romantycznym szeptem, jak i niewiarygodną ekspresją, często przyprawioną przenikliwymi wysokimi dźwiękami. Dodatkowo, delikatne momenty wokalne trafnie ilustrują dźwięki celesty oraz trąbki z tłumikiem.
Moje dwa ulubione utwory z opisywanego albumu to Powiem ci, kiedy oraz Pod powieką. Pierwsza z wymienionych kompozycji stanowi niezwykle spójne połączenie dwóch walców utrzymanych w tonacji a-moll. Zorkiestrował je Jan Smoczyński, natomiast tekst napisała Bovska. Nie tylko w słowach, lecz także w wokalnej interpretacji słychać smutek oraz strach przed wygaśnięciem miłosnego uczucia. W partii orkiestry pobrzmiewa natomiast zwiewność i taneczność, kołysząca nas w rytmie walca. Drugi wspaniały utwór to sentymentalne Preludium e-moll w aranżacji Pawła Tomaszewskiego do tekstu Kayah. Nosi ono tytuł Pod powieką i także przepełnione jest smutkiem i tęsknotą za miłością. Tym razem jednak mężczyznę trapi codzienna rutyna, ponieważ wciąż myśli o innej, ważnej dla niego kobiecie. Damska połowa tego związku natomiast wie, że może swemu ukochanemu zaoferować jedynie siebie, chociaż przyznaje, iż oddałaby wszystko, by stać się tą drugą kobietą, która śni się jej wybrankowi po nocach. W partii orkiestry, fascynuje mnie ogromna ilość powtarzanych dźwięków, które czasem ulegają zmianie na rzecz zdublowania linii melodycznej wokalu. Ponadto, często pojawiają się dramatycznie emocjonalne, czterodźwiękowe, opadające motywy, potęgujące obecny w tekście żal i tęsknotę.
Wspomnę jeszcze o wieńczących płytę dwóch mazurkach do tekstów Natalii Kukulskiej, pełnych zarówno słowiańskiej melodyjności, jak i nawiązań do muzyki ludowej. Pierwszy (a-moll) zaaranżowany przez Pawła Tomaszewskiego nosi tytuł Oda do serca. Nie brakuje w nim subtelnych współbrzmień instrumentów dętych drewnianych przyprawionych szczyptą wokalnego swingu. Ostatni utwór to Mazurek F-dur zatytułowany Zezowate szczęście. Jego aranżacji dokonał Adam Sztaba i znów w partii orkiestry roi się od naturalności oraz rytmiczności rodem z muzyki ludowej. Szczególnie słychać to w ostrych solówkach instrumentów dętych. Wokalistka prezentuje tutaj natomiast całą paletę swoich możliwości głosowych, począwszy od delikatnych dźwięków w niskim rejestrze, a skończywszy na emocjonalnej i niezwykle efektownej kulminacyjnej wokalizie.
Album Czułe Struny Natalii Kukulskiej, nagrany przy mistrzowskim akompaniamencie Orkiestry Sinfonia Varsovia to niezwykle oryginalne wydawnictwo. Wokalne adaptacje utworów Fryderyka Chopina – największego romantyka i wirtuoza wśród kompozytorów, zyskały zupełnie nowe wcielenie. Słyszymy tutaj zarówno miłosną czułość, tęsknotę, ale również emocjonalną siłę i ekspresję ze szczyptą swingu. Niezmiernie mnie cieszy, że wciąż poznajemy nowe odsłony muzyki Chopina i muszę przyznać, że ta – wokalno-orkiestrowa naprawdę jest niezwykle interesująca i warto wejść w jej uczuciowy i malowniczy świat.